Nadmierna prędkość pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń na polskich drogach. Mimo licznych kampanii i kontroli, kierowcy wciąż lekceważą przepisy, co prowadzi do tragicznych wypadków. Policja podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku – od stycznia do końca lipca zatrzymano 113 praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. To o 81 więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, gdy zatrzymano 32 uprawnienia.
Statystyki i miejsca kontroli
W terenie zabudowanym uprawnienia straciło 21 kierowców, a poza obszarem zabudowanym – aż 92. To dowód, że problem nie dotyczy tylko miast, ale także dróg szybkiego ruchu, gdzie limity są wyższe. Policjanci szczególnie monitorują miejsca, gdzie ryzyko dla pieszych i rowerzystów jest największe – w okolicach szkół, przejść dla pieszych i skrzyżowań.
Drastyczne przypadki z ostatnich tygodni
13 lipca na drodze krajowej nr 12 w rejonie Gostynia i Kosowa 21-letni kierowca BMW jechał 188 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h. Otrzymał mandat 5000 zł. Z kolei 27 czerwca w Kunowie na ul. Kościańskiej 39-latek prowadzący Dacię jechał 141 km/h w strefie z limitem 50 km/h. Ponieważ był to recydywista, również ukarano go 5000 zł mandatu.
Surowe kary i apel policji
Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym grozi obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące, wysoki mandat i punkty karne. W przypadku recydywy mandat jest podwajany. Policja apeluje o zdjęcie nogi z gazu i przypomina, że przestrzeganie limitów to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim troska o życie własne i innych.
Źródło: KPP Gostyń

